Często, kiedy pracuję z moimi klientami, mówią mi oni, że są znudzeni swoim życiem. Nie mają pomysłu na siebie.

Nie wiedzą o co im chodzi.

Kim chcą być i co robić.

Twierdzą, że to, co robią ich już dawno „nie kręci” i nie mają motywacji, aby robić to dalej. Mówiąc najkrócej, brakuje im sensu życia.

I jest to zaskakujące, bo wielu z nich dawno skończyło 20 lat.

Często też ich ciało jest zgarbione, sylwetka wydaje się być przytłoczona a na ich ustach widać banana, tylko skierowanego w dół.

Zamiast uśmiech pojawia się raczej grymas frustracji i zniechęcenia.

Od czego zacząć pracę z taką osobą?

Zadaję wówczas pytanie: „CO CIĘ W ŻYCIU INSPIRUJE?

Na jakie słowa się uśmiechasz?

Jakie rzeczy wywołują u Ciebie radość?

Co robiłbyś, nawet gdyby nikt ci za to nie płacił?

Wtedy ich twarz rozjaśnia się.

Zaczynają opowiadać jak najęci o setkach różnych rzeczy. O tematach, które kiedyś ich inspirowały, ale o nich zapomnieli.

O tym, co kiedyś było ich pasją, ale życie zmusiło ich do innych wybor.

To jest pierwsza grupa.

Druga, z jeszcze większym niepokojem patrzy na mnie i odpowiada, że nie wie?

Nie ma pojęcia.

I tu jest wyzwanie.

A przecież rzeczywistość jest pełna inspiracji!

Rozglądnij się wokół, co widzisz?

Przecież każda rzecz, zjawisko, osoba, może stać się inspiracją.

Słońce i wiosna-inspiracją do spaceru.

Książka na półce-inspiracją do czytania.

Nadwaga-inspiracją DO BIEGANIA.

Wakacje w Chorwacji-inspiracją do nauki języka.

A piosenka w radio-inspiracją do śpiewu, tańca, albo czego jeszcze chcesz.

Zatem, zachęcam cię do codziennego czerpania inspiracji z wszystkiego, co Cię otacza.

Wszak tyle inspirujących rzeczy wokół!

Oczywiście ty wybierasz :)